Zmiana w działaniu słownika to także inne podejście do całej jego budowy. W dotychczasowym rozwiązaniu mieliśmy do czynienia z klasycznym, leksykograficznym układem. Hasła powiązane były ze sobą w relacjach — czyli najpierw główne hasło, później jego tłumaczenie, a dalej przykładowe frazy. Taka budowa nie byłaby żadnym problemem, gdybyśmy podczas pracy z językiem poszukiwali jedynie głównych haseł w słowniku, najlepiej w mianowniku: noga, zupa, krzesło.
Jednak zadajmy sobie pytanie — jak często potrzebujemy tłumaczenia głównych haseł w słowniku? Czy nie częściej próbujemy dotrzeć do fraz, które ilustrują ich użycie?